Warsztaty budowy tradycyjnych instrumentów pasterskich Beskidu Śląskiego

warsztaty

01-02-2014



miejsce: Istebna


Indywidualne warsztaty budowy tradycyjnych instrumentów pasterskich Beskidu Śląskiego (róg pasterski, trombita), które prowadzi Zbigniew Wałach. Jego uczniem jest Rafał Bałaś. Warsztaty będą trwały do końca czerwca 2014 roku.

Warsztaty budowy tradycyjnych instrumentów pasterskich Beskidu Śląskiego odbywają się w ramach programu Instytutu Muzyki i Tańca "Szkoła mistrzów budowy instrumentów ludowych".

Harmonogram działań:

I etap (luty)

Zapoznanie się z budową zachowanych egzemplarzy instrumentów na terenie Beskidu Śląskiego (z wykorzystaniem źródeł pisanych, starych fotografii)

II etap (marzec/kwiecień)

  • Przygotowanie surowców:

- na trombitę drewno świerkowe,

- na róg pasterski drewno olchowe,

- łyko czereśniowe, korzenie świerkowe.

  • Nadanie kształtu trąbicie i rogowi, rozcięcie i skoblowanie, czyli drążenie dwóch połówek. * Następnie sklejanie i szlifowanie sklejonych elementów – wstępne przygotowanie do owinięcia łykiem czereśniowym.
  • Nadawanie ostatecznego kształtu, w przypadku trombity owijanie całości łykiem czereśniowym, na róg pasterski nakładanie obręczy z korzeni świerkowych.

III etap (maj/czerwiec)

  • Przygotowanie prezentacji multimedialnej z fotografiami ukazującymi poszczególne etapy pracy nad instrumentami.
  • Gra na instrumencie, przygotowanie do prezentacji instrumentów podczas 13. Międzynarodowych Spotkań Gajdoszy i Dudziarzy.

Zajęcia warsztatowe będą okazją do zapoznania się nie tylko z budową instrumentów, ale także z historią muzyki beskidzkiej, tradycyjnym repertuarem.

Zbigniew Wałach - Wyrósł w kręgu góralskiej tradycji, w rodzinie o pokoleniowych tradycjach muzycznych i artystycznych, jako wnuk artysty-malarza Jana Wałacha, od najmłodszych lat miał kontakt ze sztuką. Od wielu lat jest mocno związany z życiem muzycznym Beskidu Śląskiego. Za działalność artystyczną został laureatem jednej z najbardziej prestiżowych nagród w dziedzinie folkloru, nagrody im. Oskara Kolberga, którą otrzymał w 2003 roku, nagrodę Ministra Kultury, Lauru Srebrnej Cieszynianki 2004 oraz nagrodę Powiatu Cieszyńskiego w dziedzinie kultury . Jego dorobek muzyczny to kilka płyta z muzyką tradycyjną i kompozycjami własnymi, które ukazały się na dwóch płytach pt. „Wołanie” i „Maj”. Zbigniew Wałach to także budowniczy instrumentów tradycyjnych, tj. gajdy śląskie, gęśle, piszczałki sześciootworowe, bezotworowe, skrzypce. Obecnie jest jedynym budowniczym gajd, tego najbardziej charakterystycznego instrumentu Beskidu Śląskiego. Jest również pomysłodawcą i współtwórcą Międzynarodowych Spotkań Gajdoszy i Dudziarzy, które wpisały się na stałe w kalendarz istebniańskich wydarzeń kulturalnych.

Rafał Bałaś - Pochodzi z Żywca, od najmłodszych lat uczył się gry na instrumentach ludowych takich jak piszczałki pasterskie, dudy, rogi, jednak głównie swoją drogę muzyczną związał z kontrabasem. Uczęszczał do szkoły muzycznej w żywcu.Budowniczy dud żywieckich. Od wielu lat instrumentalista i tancerz zespołów regionalnych. Interesuje się kulturą Karpat i tradycją regionu.


Choć obszar występowania tych instrumentów obejmuje cały łuk Karpat, to na obszarze beskidzkim posiadają one cechy wyróżniające. Granica pomiędzy trombitą a rogiem jest mało wyraźna i w praktyce dopiero właściwości brzmieniowe pozwalają precyzyjnie zweryfikować dany instrument. Instrumenty te pełniły funkcję sygnalizacyjną i informacyjną - dawały możliwość porozumiewania się na znaczące odległości.

Funkcjonowały „na sałaszach”, poczynając od wiosennego wyjścia na hale, aż do późnej jesieni, do tzw. redyku jesiennego. Czas wolny podczas wypasu wypełniony był muzyką prostych instrumentów, tj. fujarki. Trombita stanowiła podstawowy element wyposażenia szałasów (kolib), służyła jako narzędzie muzyczne do porozumiewania się pomiędzy jedną a drugą kolibą. W Beskidzie Śląskim znana była pod nazwą trąba owczarska, trąba sałasznikowa, co podkreśla J. Tacina: „(…) nazwa „trombita” została na nasz teren wprowadzona w ostatnim czasie. Nazwa „tombita” nie była w Beskidzie Śląskim używana”.

Beskidzkie trombity tradycyjnie wykonywano z drewna świerkowego, całość owijano korą czereśniową, którą zdejmuje się spiralnie z gałęzi, w miesiącach wiosennych. Instrumenty te osiągały długość do 4 metrów. Obecnie zrezygnowano z owijania instrumentów korą czereśniową, stosuje się mechaniczne szlifowanie i politurowanie drewna. Beskidzkie trombity to „trombity cylindryczne z czarą głosową”, której kształt występuje w Beskidzie Śląskim, wyróżnikiem jest długość trombity (najdłuższe spośród wszystkich karpackich trombit). Wspomniany kształt cylindryczny i mała średnica przekroju kanału „to podstawowe wyróżniki etniczności trombit Beskidu Śląskiego”.

Nieodłącznym elementem wyposażenia „na sałaszu” był naturalny róg, długości do 1 metra. Instrumenty wykonywane były z rogów bawołów rasy węgierskiej, które występowały w Beskidach jako zwierzęta pociągowe. Naturalne rogi zastąpiono z czasem drewnianymi. Szczególne egzemplarze różnią się kształtem, posiadają bowiem charakterystyczne dla rogu zakrzywienie. Sposób wyrobu rogów jest taki sam, jak w trombitach wykonywanych tradycyjną metodą rozcinania pnia na dwie części i żłobienia w nich kanału. Obie połówki są sklejane, potem nakłada się na nie pierścienie wykonane z gałęzi świerkowych. Na rogach można grać melodie sygnałowe o 3 lub 4 dźwiękach. Pasterze używali tych instrumentów do odstraszania wilków lub jako sygnalizacyjne narzędzie dźwiękowe. Dźwięk trombit, rogów na beskidzkich halach już nie wybrzmiewa, pojawia się natomiast na konkursach, przeglądach kapel, instrumentalistów ludowych.

back to the schedule